Końcówka XX wieku to dla polskiej żeglugi prawdziwy przełom. Modernizacja taboru, redukcja załogi, zwiększone zapotrzebowanie na transport ładunkowy oraz mniejsze zapotrzebowanie na transportu pasażerskie. Ponadto pojawił się nowy konkurent pod nazwą Unity Line, a następnie inni liczni konkurencyjni armatorzy jak np. Stena Line czy DFDS. Unity Linie pływała na tej samej linii co MF Polonia. Statek ten mógł przewozić 1000 pasażerów oraz 172 samochody i 740 metrów wagonów kolejowych. Były one dwa razy większe od znajdujących się na tych samych trasach promach polskich.





